piątek, 6 lutego 2015

Z dziennika happy Family


Bardzo nie lubię sytuacji, gdy w życie naszej rodziny bez pytania wkracza Ona. Nikt jej nie lubi i każdy z nas wręcz nią gardzi, a mimo to, nie daje za wygraną... Nieproszona i z buciorami włazi w nasze życie, jak ośmiornica oblepia nas swoimi parzącymi mackami i trzyma w takim mocnym, gorącym uścisku, nie zważając na nasz bezwzględny sprzeciw... Ona, wredna, podstępna Grypa!! Powinnam zmienić tytuł posta na: 'Z dziennika TOXIC Family', ale nie chciałam, by aż tak drastycznie to zabrzmiało...


pic via

Sytuacja ma się u nas następująco:  
*temperaturę mamy jak w Egipcie, jakieś 40,2 stopnie... szkoda tylko, że na czole. 
a jak się razem mocno przytulamy, to jest taki piec, że nas z kosmosu widać!*
pijemy syropek z jednego kieliszka,
jemy te same tabsy,
a po tym, jak przespaliśmy cały dzień, zwędziliśmy Młodemu przyniesione z przedszkola warcaby i tniemy, psze państwa, aż huczy!!




Szczęście u nas tylko takie, że Młody jakoś się trzyma!
Wierzymy, że to od niego właśnie złapaliśmy to dziadostwo, i że jemu już nic nie grozi...
Oby...

Zatem, kochani moi, uciekam pod koc z kolejną dawką leków, tysięcznym kubkiem gorącej herbaty, kolejną rolką papieru toaletowego do smarkania, bo chusteczki już dawno przestały być opłacalne...
Jak na razie grypa wygrywa, ale my wciąż jesteśmy w grze i tak łatwo się nie damy!


...pozdrawiamy z frontu!



M. & T.


* słowa mojego męża :)


10 komentarzy:

  1. Marysiu :) Uwielbiam czytać Twoje teksty! Uśmieję się do łez :))).
    Kochana nawet grypowym tematem potrafisz rozbawić towarzystwo :))))
    Trzymajcie się zatem ciepło na tym froncie, leczcie się skutecznie, by wrócić cało i zdrowo! :)
    Ściskam :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś :))) jest mi bardzo miło :)))
      tak naprawdę, wcale nie jest tak kolorowo... ale się przeca nie będę dodatkowo dołować! nic mi to nie pomoże i tak :)

      dziękuję, trzymamy się jakoś, Mąż już dziś lepszy, ja nieco gorsza... Dziecię na razie ok i tak nie będzie :)

      uściski serdeczne! :)

      Usuń
  2. Hyhy, dobrze, że humor dopisuje. Życzę DUŻO zdrowia!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, humor taki raczej przez zaciśnięte zęby, bym powiedziała ;)
      a zdrówka nigdy dość!!
      dziękujemy :)

      uściski serdeczne! :)

      Usuń
  3. cóż mogę napisać, u mnie też jak w Egipcie :( wracajcie do zdrówka

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, trza tą plagę egipską w kosmos wysłać!!
      dla Was również duuużooo zdrówka! kurujcie się.

      cieplutko Was pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Pozdrawiam z frontu:) U Nas podobnie- wirusy na razie wygrywają.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)

    P.S. ...już nie mogę się doczekać zdjęć nowego stołu;)

    Pozdrowienia,
    Daria:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dariu :))
      nie dawajcie się!! walczcie dzielnie i szybko wracajcie do zdrowia!

      p.s.
      ja także nie mogę się doczekać tych zdjęć ;)

      uściski! :)

      Usuń
  5. Mnie na razie omija grypa, ale dopadła mnie chandra i nic mnie nie cieszy.
    Zdrówka Maryś Wam życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaguśko kochana, gorącej czekolady Ci trzeba! ona nie tylko chandrę przegoni, co endorfinek naprodukuje i świat od razu będzie piękniejszy :)
      na wieczór zatem, kubek gorącej, gęstej czekolady ze szczyptą chili! ok?? :)

      buziam! :*

      Usuń

nie krępuj się, pisz śmiało...
dziękuję Ci za każde słowo pozostawione w komentarzu ♥